Są takie włóczki, które bierzesz do ręki i od razu czujesz, że to będzie coś wyjątkowego.
Nie dlatego, że są krzykliwe. Nie dlatego, że próbują zwrócić na siebie uwagę na siłę.
Tylko dlatego, że od pierwszego dotyku mają w sobie coś szlachetnego, miękkiego i po prostu pięknego.
Dla mnie właśnie taka jest Pénélope od De Rerum Natura.
To włóczka, która od razu skojarzyła mi się z projektami, które nosi się najbliżej ciała. Takimi ulubionymi. Takimi, do których wraca się co sezon i które od pierwszego założenia dają poczucie komfortu.
Co kryje się w środku tego motka?
Pénélope to połączenie:
- 90% organicznej wełny Merinos d’Arles z Francji
- 10% jedwabiu morwowego
Ma 133 m w 50 g, jest w grubości DK i najlepiej pracuje na drutach 3,5 mm.
Już sam skład brzmi pięknie, ale najładniejsze jest to, jak te włókna ze sobą współpracują. Merino daje miękkość i sprężystość, a jedwab dodaje subtelnego połysku i sprawia, że dzianina układa się naprawdę wyjątkowo.
